Rozgrzewki – paliwo naszego mózgu, kreatywności i dobrej zabawy

Rozgrzewki – paliwo naszego mózgu, kreatywności i dobrej zabawy

Znasz sportowców, którzy przed zawodami się nie rozgrzewają? Raczej nie! Osoby uprawiające sport wiedzą, że rozgrzewka to ważny element przygotowania do właściwego działania. W Kreatiku rozgrzewką rozpoczynamy każdy nowy tydzień. Wyobraziłeś sobie orbitreki, hantle i sztangi w naszej salce konferencyjnej, a nas w leginsach i  plastikowych bidonach w dłoni? Zaskoczę Cię – żaden z tych przyrządów nie jest nam potrzebny, nie rozgrzewamy mięśni, ćwiczymy kreatywność, komunikację, współpracę zespołową, a przy tym wszystkim chcemy po prostu dobrze się bawić.

Dlaczego?  

Rozgrzewki są jednym z elementów naszej kultury organizacji, który wyzwala w nas kreatywność. Poza tym mają też kilka innych funkcji:

  1. Ułatwiają poznanie (icebreakery) – to przydatny aspekt, zwłaszcza przy dołączaniu do zespołu nowej osoby.
  2. Podnoszą poziom energii (energizery) – przydatne podczas dłuższych spotkań, kiedy organizm potrzebuje wsparcia, aby mógł efektywnie funkcjonować.
  3. Wspierają komunikację  (teambuildingowe warm-upy) – uświadamiają członkom zespołu różnorodność sposobów komunikacji, budują pozytywne relacje.
  4. Wspierają koncentrację i uwagę  – nazywamy to fitnessem dla naszego mózgu.

Co ze sceptykami?

Akceptujemy różnorodność – nie każdy jest entuzjastą takich interakcji. Członkowie naszego zespołu sami decydują, czy chcą brać udział w rozgrzewce czy wolą pozostać obserwatorami. W ten sposób budujemy w zespole poczucie niezależności oraz bezpieczeństwa.

Liderze, obserwuj!

Rozgrzewki to świetne narzędzie w rękach lidera. Obserwacja, w jaki sposób zespół komunikuje się ze sobą, w jakie role wchodzą jego członkowie i jak próbują rozwiązywać problemy, przekłada się na lepsze zrozumienie tego, kim jesteśmy i jak działamy. Ważnym elementem każdej rozgrzewki jest jej wspólne podsumowanie i wyciągnięcie wniosków.

Zabawa nie jest celem naszego działania, stanowi jedynie instrument, którego używamy w określonym przez nas celu, jest narzędziem, za pomocą którego chcemy dotrzeć do wiedzy, umiejętności i potencjału członków zespołu. Po tak rozpoczętym dniu jesteśmy bardziej otwarci na eksperymentowanie i podejmowanie ryzyka.

Przeczytajcie, co o rozgrzewkach mają do powiedzenia: Head of Delivery, Project Manager oraz UX Designer.

Monika Burakowska (UX Designer):

Kreatywne rozgrzewki i ćwiczenia integracyjne to narzędzia, których wartość bardzo dobrze znam, sama też stosuję je na warsztatach i sesjach kreatywnych. Mimo to nie zawsze przychodzę na nasze poniedziałkowe spotkania z uśmiechem na ustach. Umówmy się, poranek pierwszego dnia tygodnia dla nieuleczalnego śpiocha jest co tydzień tak samo ciężki. Moje nastawienie do życia zmienia się dopiero ok. 10.45. Mniej więcej o tej godzinie kończymy nasze poranne mózgowe wygibasy.

Najbardziej lubię rozgrzewki pobudzające obie półkule mózgu (np. opisany niżej uptime). Po ich zakończeniu ma się takie niesamowite wrażenie łaskotania w czaszce, które dla mnie jest jednoznacznym sygnałem, że w mojej głowie zadziało się właśnie coś niestandardowego. Ze względu na moją introwertyczną naturę podczas treningu komunikacji czuję się już mniej komfortowo, ale nigdy z niego nie rezygnuję. Stale próbuję poszerzać swoją strefę komfortu w kontaktach z innymi.

Aleksandra Wróbel (Project Manager):

Uwielbiam nasze kreatikowe rozgrzewki. Mój mózg potrzebuje stymulacji i przerw w trakcie wytężonej pracy umysłowej. Po ćwiczeniach jestem bardziej zrelaksowana i zresetowana, czuję też, że pracuję nad konkretnym zadaniem wydajniej. Oczywiście, jak większość osób czasem w poniedziałek rano nie mam ochoty na wykonywanie jakichkolwiek zadań wymagających myślenia. Wiem jednak, że warto się przełamać. Poza efektywniejszą pracą po ćwiczeniach dostrzegam także innym korzyści. Taka rozgrzewka to niesamowity zastrzyk energii i dużo dobrej zabawy. Przy okazji wspólnych ćwiczeń często też dowiadujemy się, jak przebiega praca w grupie i jak – w prosty sposób – można usprawnić naszą komunikację. Dla mnie nasze rozgrzewki to naprawdę przyjemny i ciekawy przerywnik w ciągu dnia.

Dawid Bartodziej (Head of Delivery):

Poniedziałkowy poranek raczej nie kojarzy się z wielkim entuzjazmem. Dlatego z mojej perspektywy poranna rozgrzewka pełni przede wszystkim funkcję poprawiacza humoru członków zespołu. Ćwiczenia są na tyle oderwane od codziennej rzeczywistości, że zaangażowanie się w nie to gwarancja uśmiechu. Trzeba tylko zignorować myśl, że to, co robimy, jest strasznie dziwne. Efekt jest taki, że co tydzień zespół przychodzi na rozgrzewkę w nastroju przeciętnym, a wychodzi – w bojowym.


Nasze ulubione rozgrzewki

Wejdź w swój uptime!
Cel rozgrzewki: aktywizacja prawej i lewej półkuli mózgowej

Instrukcja:Uczestnicy dobierają się w pary. Ćwiczenie zbudowane jest z 4 rund (każda trwa ok. 60 sekund). Trener dba o to, aby uczestnicy wykonywali poniższe ćwiczenia coraz szybciej:

  1. W parach naprzemiennie odliczają do 3.
  2. W parach naprzemiennie odliczają do 3, osoba wypowiadająca cyfrę 1 musi jednocześnie podskoczyć.
  3. W parach naprzemiennie odliczają do 3, osoba wypowiadająca cyfrę 1 musi jednocześnie podskoczyć, osoba wypowiadająca cyfrę 2 musi jednocześnie klasnąć w dłonie.
  4. W parach naprzemiennie odliczają do 3, osoba wypowiadająca cyfrę 1 musi jednocześnie podskoczyć, osoba wypowiadająca cyfrę 2 musi jednocześnie klasnąć w dłonie, osoba wypowiadająca cyfrę 3 musi przykucnąć.

Analiza: ćwiczenie angażuje obszar mózgu odpowiedzialny za liczenie oraz aktywizuje obszar odpowiedzialny za ruch. Mózg osób ćwiczących powinien wejść w stan konfuzji, a następnie w stan maksymalnej koncentracji (tzw. uptime mózgu).

Uwaga – pole minowe!

Cel rozgrzewki: rozwijanie umiejętności aktywnego słuchania oraz przekazywania jednoznacznych komunikatów werbalnych, a także kreatywność.

Pomoce: szalik/opaska, różnorodne przedmioty (np. krzesło, zeszyt, kubek etc.)

Instrukcja:

  1. Jeden z uczestników (saper) wychodzi z sali.
  2. Trener przygotowuje pole minowe – rozkłada przedmioty, które wcześniej przygotował, a następnie wprowadza sapera, który ma opaskę na oczach.
  3. Zadaniem osoby na polu minowym jest dotarcie do wyznaczonego punktu bez poruszenia przedmiotów (“min”), saper nie może zadawać pytań.
  4. Pozostali uczestnicy wchodzą w rolę przewodników, i po kolei wydają saperowi komendy.

Analiza: trener dopytuje, czy komunikaty były dla sapera jasne, czy polegał na nich czy bardziej na własnej intuicji, czy fakt, że nie można zadawać pytań uszczegóławiających był blokujący. Przewodnicy zastanawiają się, w jaki sposób mogli precyzyjniej formułować komunikaty, co im przeszkadzało, a co pomagało.

 

masz dla nas wyzwanie?

Dostosowujemy rozwiązania do budżetu i celów. Porozmawiajmy już teraz o Twoim projekcie!

Twoje dane są z nami bezpieczne! Kreatik jest administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych. Będą one przetwarzane wyłącznie w celu udzielenia odpowiedzi na Twoje zapytanie. Masz pytania, wątpliwości - pisz: rodo@kreatik.pl. Dzielimy się informacjami, w naszej Polityce Prywatności znajdziesz szczegóły dotyczące procesu przetwarzania Twoich danych.

kontakt dla Klientów

Mateusz Iwiński

New Business Manager

+48 506 688 553

lubimy ciasteczka!

Aby zapewnić prawidłowe działanie systemu, korzystamy z plików cookies, zgodnie z naszą Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce internetowej.